- proszę Cię. – spojrzał na mnie swoimi błękitnymi oczami. Mimo tego jak mnie oszukali nadal go kocham. Nadal mi na nim zależy. Bardzo.

- wyjdź. – powtórzyłam łamiącym głosem.

- wyjdę, ale jeśli  obiecasz mi że jeszcze się nad tym zastanowisz. – ujął moje dłonie w swoje.

- postanowiłam. Wyjeżdżam. – mój głos całkiem się załamał a po policzkach spłynęła łza.

- kocham cię. Daj mi szansę. – pocałował mnie czule. Tak bardzo chciałam go przytulić, powiedzieć mu że go kocham, ale nie mogłam. Nie potrafiłam.  To takie trudne. Stoję przed nim i nie mogę się ruszyć. Nie mogę nic powiedzieć. Nie mogę trzeźwo myśleć. Mam ochotę zniknąć.

- nie potrafię. – odpowiedziałam i nie myśląc nad tym co robię wtuliłam się w niego. Jego dotyk całkiem mnie uspokaja. Teraz myślę już tylko o nim. Powoli zamykam oczy i odlatuję.

Budzę się nadal w jego ramionach, ale nie w tym samym miejscu, musiał mnie przenieść na łóżko. Zaraz, zaraz.. co ja robię? Przecież jestem z Zaynem i .. od razu przypomina mi się wczorajsze popołudnie. Malik który mówi że jest z Perrie, One Direction i Niall.  Momentalnie się podnoszę. Podchodzę powoli do okna i opieram się czołem o szybę. Co ja wyprawiam? Co tutaj się w ogóle dzieje?

Podchodzę do szafy i wyjmuję z niej ogromną torbę. Upewniam się , że Niall śpi i zaczynam wrzucać do torby wszystkie moje rzeczy.  Ubieram się szybko i wychodzę z domu. W takich momentach żałuję że nie mam prawa jazdy. Z torbą i kulami idę powoli w kierunku przystanku autobusowego. Byłoby łatwiej gdyby ktoś mi pomógł, ale ja nie chcę pomocy. W końcu pod przystanek podjeżdża upragniony autobus. Kierowca mimo mojego zapewniana że sobie poradzę, pomaga mi wejść i po chwili ruszamy.